Monday, 19 November 2018 11:53

Na czym polega brazylijskie prostowanie?

Written by
Rate this item
(0 votes)

O kręconych włosach marzy nie jedna kobieta. Z kolei posiadaczki pięknych loków często sięgają po wszelkie narzędzia i preparaty, by pasma wygładzić i pozbyć się skrętów. Dla pań, które dążą do prostej i gładkiej fryzurki, idealnym rozwiązaniem wydaje się być brazylijskie prostowanie. Na czym polega ten zabieg i czy jest bezpieczny dla nas i naszych włosów?

Trendy ostatnich lat wyraźnie wykazały przewagę prostych włosów nad loczkami. Gładkie uczesanie jest elegantsze, kobieta z wyprostowanymi włosami wygląda schludniej i poważniej, włosy są gładkie, co podkreśla ich kolor i blask. Dlatego tak wiele pań, które natura obdarzyła lokami, dąży do tego, by je wyprostować i wkładają w to niemało trudu. Codziennym zmaganiom z prostownicą i odpowiednimi kosmetykami trzeba poświęcić sporo czasu i zachodu. A wystarczy kaprys pogody, by cały wysiłek poszedł na darmo. Dodatkowym minusem jest obciążenie włosów, które nie dość, że z natury są suche, to jeszcze muszą znosić wysoką temperaturę...

Wydaje się, że brazylijskie prostowanie jest prawdziwym kołem ratunkowym dla spragnionych prostych włosów. Na czym polega ten zabieg? Inaczej mówiąc jest to keratynowe prostowanie włosów polegające na wprasowywaniu w pasma specjalnego preparatu za pomocą rozgrzanego do temperatury 230 stopni żelazka fryzjerskiego. Efekt utrzymuje się na włosach od trzech do pięciu miesięcy, w zależności od struktury włosa i siły skrętu. Jeszcze kilka lat temu był to zabieg luksusowy, któremu poddawały się głównie gwiazdy i celebrytki. Obecnie w większości dobrych salonów można poddać się prostowaniu brazylijskiemu. I choć nadal jest to dość spory wydatek, chętnych pań nie brakuje.

Czy jednak keratynowe prostowanie jest bezpieczne dla naszych włosów i nas samych? Jakiś czas temu pojawiły się głosy twierdzące, że preparat stosowany podczas zabiegu zawiera aldehyd mrówkowy, uznawany za substancję toksyczną i wywołującą raka. Klientki poddające się zabiegom miały mieć problemy z oddychaniem i łzawieniem oczu. Równocześnie na rynku znajdują się produkty, które według producentów są wolne od aldehydu lub też zawierają stężenie toksyny dopuszczalne przez Unię Europejską i tym samym są bezpieczne. Czy rzeczywiście?

Wiele pań chwali sobie keratynowe prostowanie nie tylko jako sposób na gładką fryzurę. Zabieg odżywia włosy i sprawia, że łatwiej pielęgnować je na co dzień, stają się miłe w dotyku i podatne. Jedno jest pewne: zabieg, którego efekt utrzymuje się na włosach niemal przez pół roku, nie może być nieinwazyjny. Dlatego warto dobrze przemyśleć swoją decyzję i rozwiać wszystkie wątpliwości, choćby w rozmowie z zaufanym fryzjerem.

Read 407 times Last modified on Monday, 10 June 2019 12:25